W swojej analizie meczu z Bologną „La Gazzetta dello Sport” szczególnie podkreśla formę Ange-Yoana Bonny’ego, autora gola na 3:1 i piłkarza, który ogólnie znajduje się w fazie dużego rozwoju.
- Wszedł na boisko za Pio Esposito mniej więcej po godzinie gry, młody Francuz z Wybrzeża Kości Słoniowej zrzucił z siebie całą nieśmiałość, nabrał pewności, a koszulka Interu nie ciąży mu już tak jak wcześniej. Sprawia wrażenie, jakby urósł fizycznie i mentalnie. Techniki nigdy mu nie brakowało, może trochę ją tłumił. Najpierw anulowano mu gola za spalonego, potem zdobył bramkę na 3:1, której zalążkiem było kapitalne przyjęcie piłki przez Mkhitaryana.
Jeśli Cristian Chivu może cieszyć się postępami Bonny’ego, to drugą stroną medalu jest niepokojąca „negatywna progresja” Petara Sucicia.
- Chorwacki pomocnik zmarnował sytuację do pustej bramki, a ten rażący błąd może zepchnąć go w „strefę Henrique”. Wciąż uważamy, że Sucic ma zagrania na miarę wielkiego piłkarza, ale rzeczywistość na dziś mówi coś innego. Zwycięstwo w Bolonii niewiele zmienia w kontekście europejskim. Liga Mistrzów to inny świat, bycie liderem we Włoszech nie wystarczy, potrzeba znacznie więcej. W środę na San Siro, w starciu z Szachtarem, czeka nas sprawdzian poprawkowy. Pomyłki nie wchodzą w grę, bo grozi to załamaniem w euroklasyfikacji. Inter musi być Interem także poza własnym podwórkiem. Piłkarze są, ale gra wymaga przyspieszenia.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 0
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.